Niedzielny wypad zaczął się od dawki kofeiny serwowanej w amerykańskiej restauracji, w gronie ludzi z 3GE.
Pierwotnym celem naszego wypadu miały być opuszczone Zakłady Naprawcze PKP, oraz kilka opuszczonych domów które miały być po drodze.
Wsiedliśmy do zgrabnego złotego automobilu prowadzonego przez piękną Agatę i ruszyliśmy w drogę.
Jak się okazało niestety opuszczonych domów już nie było, (zdjęcia zostały zrobione 2 tygodnie przed eksploracją) zostały zrównane z ziemią.
Zakłady rzeczywiście były, ale wejść do środka się niestety nie dało (krótko mówiąc przyznaję się że nie sprawdziłem ich do końca tylko zaufałem pewnej osobie, która mówiła mi że zakłady są opuszczone i brama ich jest otwarta). Na szczęście Zbyszek z ekipy miał dodatkowy cel do eksploracji.i z terenu zakładów pojechaliśmy szukać szpitala psychiatrycznego.
Na miejscu znaleźliśmy opuszczone domy
w jednym z domów prawdopodobnie mieszkanko zrobiły sobie tutejsze menele
Wnętrze jednego z nich zawierało sporo różnych przedmiotów:
Po eksploracyjnej rozgrzewce ruszyliśmy w stronę szpitala. Wejście do szpitala okazało się zamknięte. Szukając możliwości dostania się do środka znaleźliśmy w pobliżu opuszczoną halę
Z tyłu szpitala znaleźliśmy otwartą bramę i wbiliśmy się na jego teren
Niestety radość z wejścia szybko znikła gdy okazało się że wszystkie drzwi wejściowe do szpitala są zamknięte. Trzeba było wymyśleć inny sposób dostania się do środka. Okrążając szpital Piotr odkrył otwarty kanał wentylacyjny i jako pierwszy dał w niego nura. Początkowo nikt nie kwapił się by za nim pójść, ale w końcu w myśl zasady raz kozie śmierć wbiłem się jako drugi. Za mną poszła reszta naszej grupy. Dzięki tej niekonwencjonalnej metodzie wchodzenia byliśmy we wnętrzu opuszczonego szpitala.
Szpital miał niesamowity klimat zimno i atmosfera grozy tego miejsca oraz skrzypiąca podłoga dawały duże ładunki emocji.
Efekt grozy spotęgowało odkrycie tajemniczych obrazów z namalowanymi ludzkimi twarzami wiszących w kilku salach szpitala
Wszędzie walały się księgi medyczne oraz dokumentacja lekarska
został nawet relikt przeszłości czyli maszyna do pisania
a także pudełka po lekach, i inny sprzęt
Szpital swoim wnętrzem przerażał ale emocje wzrosły kiedy stwierdziliśmy że nie jesteśmy sami w szpitalu. Na końcu korytarza w kanciapie widzieliśmy pilnującego obiektu ciecia który przygotowywał sobie strawę.
Cichutko jak myszki podążyliśmy po schodach na kolejne piętra szpital, co jakiś czas nasłuchując czy ktoś za nami nie idzie.
a tam natrafiliśmy na kolejne pomieszczenia i dokumentację.
oraz na puste półki przywodzące na myśl czasy komunizmu w Polsce
Niestety czuliśmy też lekki niedosyt bo w szpitalu nie było prawie żadnego sprzętu medycznego
Na koniec dotarliśmy schodami na poddasze szpitalne
Potem zeszliśmy schodami i że szpitala wyszliśmy jak cywilizowani ludzie otwierając tylne drzwi na parterze.
Na koniec przedstawiam wam ekipę która eksplorowała w ten niedzielny piękny dzień, oprócz mnie byli jeszcze:
Piękna i ciekawska Agata zaglądająca w każdy kąt w poszukiwaniu zwłok
Sławek Specjalista od nasłuchiwania gołębi
Piotr specjalista od kanałów wentylacyjnych,
Najlepszych specjalistów w eksploracji znajdziesz tylko w 3GE do której zapraszam wszystkich
3 komentarze:
Dobre foty - dobrze, że jest nas tylu fotografujących w 3GE! - każdy widzi inaczej i czasem pstryknie coś, czego inny nie zauważy :)
3maj się ! I do następnego !
ekstra w końcu mogę dodać komenta:) nawet nie słyszałam o tym że byliście w jakiś opuszczonych domach :D i nie menele proszę kolegi tylko ulubieńcy Zbyszolda :D najbardziej podoba mi się zdjęcie panny Agaty której tylko ''pupa'' wystaje ;) ... i te obrazy namalowane krwią :D
te wszystkie książki mnie baaardzo ciekawią szkoda że ich nie widziałam :)
ja też zawsze szukam trupów w takich miejscach :P na szczęście jeszcze żadnego nie widziałam :o
ps. powodzenia w prowadzeniu blogu !!:)
noo o d razu lepiej się ogląda po zmianie ''tapety'' :D
Prześlij komentarz